Wszystko, co trzeba wiedzieć o AMH, czyli rezerwie jajnikowej. Aspiracje zawodowe, rosnące tempo życia, sytuacja finansowa sprawią, że kobiety coraz później decydują się na dziecko. Niestety, wraz z wiekiem obniża się tzw. rezerwa jajnikowa, co stopniowo ogranicza szansę na uzyskanie ciąży. Aby określić swój potencjał
Możesz zajść w ciążę. Trzeba tylko trochę dłużej poczekać, ale lekarze nie widzą problemu w tym, by po usunięciu tarczycy starać się o dziecko. Z wiekiem wzrasta jednak ryzyko! Należy jednak pamiętać, że wraz z wiekiem wzrasta ryzyko poronienia samoistnego.
People with Hashimoto's disease can receive the COVID-19 vaccine. However, you should know that there is currently no specific data available on mRNA COVID-19 vaccines' safety for Hashimoto's patients. Phase 3 of both vaccines included people with autoimmune conditions with no recorded autoimmune flare-ups.
Dokładna diagnostyka pozwala zidentyfikować problemy i wdrożyć odpowiednie leczenie niepłodności. Hashimoto to choroba autoimmunologiczna, powodująca przewlekłą niedoczynność tarczycy. Choć może powodować niepłodność, nie przekreśla szans na uzyskanie ciąży, zwłaszcza przy wdrożeniu odpowiedniego leczenia i diety.
Choroba Hashimoto może wpływać na płodność i libido; Często niedoczynności tarczycy typu Hashimoto towarzyszą też problemy z niepłodnością, takie jak trudności z zajściem w ciążę, samoistne poronienia, nieregularne lub bezowulacyjne cykle. Choroba ta wiąże się również z niskim libido zarówno u mężczyzn, jak i u kobiet.
Wraz z wiekiem oczywiście, prawdopodobieństwo to spada. Dla przykładu: mówi się, że szanse poczęcia dziecka w ciągu roku u kobiety 35-letniej wynoszą 75%, u kobiety 40-letniej zaś – około 40-50%. Szacuje się, że kobiety 40-letnie mają 25% szanse na zajście w ciążę przy użyciu własnych jajeczek. Prawdopodobieństwo
20 września 2021. Chora tarczyca może utrudniać starania o dziecko, a jeśli dojdzie do zapłodnienia – wpływać na przebieg ciąży. Gdy kobieta z chorą tarczycą chce zajść w ciążę lub już spodziewa się dziecka, konieczna jest specjalistyczna opieka i leczenie zaburzeń spowodowanych nieprawidłową pracą tarczycy. Ewa Janczak
gOH1. Dziewczyny, choruję na przewlekłe zapalenie tarczycy, a chciałabym zajść w ciążę i urodzić zdrowe dziecko. Mam 29 lat, nigdy jeszcze nie byłam w ciąży, a chorobę zdiagnozowano u mnie niedawno. Mam tsh 1,9; th4 0,93, przeciwciała 380 przy normie 115. Wiem, że przed zajściem w ciążę trzeba ustawić poziom hormonów (lekarz przepisał mi euthyrox n50) i przez całą ciążę trzeba być pod opieką lekarza endokrynologa. Nie wiem jednak wiele więcej. Dlatego chętnie pogadałabym z dziewczynami, które mają hashimoto i też starają się o dziecko lub też zaszły w ciażę i już urodziły. Chciałabym wiedzieć, na co trzeba zwrócić uwagę, co pomaga, a co szkodzi, czy przez całą ciążę trzeba leżeć, czy można normalnie pracować itd. Słyszałam o zwiększonym ryzyku poronień, ale nie wiem, czy występują one raczej przy nieleczonej / niezdiagnozowanej chorobie, czy też przy hormonach ustawianych lekami. Generalnie chciałabym wiedzieć jak się przygotować i jak sobie pomóc w zajściu w ciążę, a potem donoszeniu ciąży i urodzeniu zdrowego dziecka. Pozdrawiam. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość wredna franca Przede wszystkim znajdz sobie dobrego endokrynologa i powiedz mu o tym, ze chcesz zajsc w ciaze. Wyniki masz w sumie dobre, nie martw sie, przy Hashimoto mozna normalnie zajsc w ciaze, spokojnie ja donosic i urodzic zdrowe dziecko ( ja jestem na to przykladem ), wazne jest tylko, zebys byla pod stala opieka endokrynologa. Ja w ciazy raz w miesiacu bylam na wizycie i raz w miesiacu robilam wyniki. Dawke tyroksyny mi systematycznie zwiekszano. Powodzenia i nie masz sie czego bac. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Dzięki dziewczyny! No właśnie byłam ciekawa, jak to naprawdę jest. Ta choroba jest dla mnie nowością, więc oczywiście uruchomiłam 'wujka google', a tam dziewczyny piszą o wielokrotnych poronieniach, no i się z lekka przeraziłam. Wyników rzeczywiście nie mam najgorszych, ale mam niemal komplet objawów - zmęczenie, problemy w koncentracją, jest mi wiecznie zimno, bolą mnie stawy i - najbardziej uciążliwe - od miesiaca ciągle kręci mi się w głowie i miewam zaburzone widzenie. Dlatego wydaje mi się, że powinnam się trochę podleczyć przed ciążą. Zresztą zanim się dowiedziałam o chorobie, przez 4 miesiące celowaliśmy z mężem w dni płodne i nic jak na razie z tego nie wynika, więc nie wiem nawet, czy przy obecnych wynikach hormonów mielibyśmt szansę na sukces :-) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość Ozdoby świateczne na okna Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach moja kolezanka ma te chorobe , byla pod opieka lekarzy i zaszla w ciaze. Oczywiscie caly czas kontrola. Ciaza przebiegla bez powiklan. Urodzila coreczke, jednak choroba odbila si ena malutkiej i stwierdzono cos w cercu, mala przeszla operacje i jest teraz zdrowa jak rybka. Tyle wiem. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość wredna franca No jasne stella, ja mialam duzo gorsze wyniki ( lecze sie od ok 10 lat ) i zaszlam w ciaze w pierwszym cyklu staran, mysle, ze mialas duzo szczescia, ze nie zaskoczylo. Daj sobie troche czasu, zacznij starania na wiosne lub latem, unormujesz wszystko i przyzwyczaisz sie do Hashimoto. W ciazy czulam sie swietnie, chociaz musze przyznac, ze ja nigdy nie mialam zadnych objawow tej choroby. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach choruję na hashimoto od 14 roku zycia, urodziłam czwórkę zdrowych dzieci, żadnych poronień, dzieciaki świetnie się rozwijały i rozwija najmniejszy ma 9 m-cy, trzeba tylko kontroowac dzieciczka bo może chorobę odziedziczyć. reszta to zbieg okoliczności, o smierci z powodu tej choroby nie słyszałam i z wada serca jakoś mi się nie kojarzy. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Dziękuję Wam bardzo za budujące info! No i też myślę, że miałam szczęście w nieszczęściu, że dowiedziałam się o chorobie zanim zaskoczyło. Teraz mogę przynajmniej ogarnąć temat, oswoić się z myślą, znaleźć dobrego lekarza, który ustawi hormony i przeprowadzi przez ciążę. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach a czy będąc w ciąży przy Hashimoto trzeba jakichś szczególnych zasad przestrzegać, czy tylko pilnować hormonów? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach ja tez mam Hashimoto, naczytalam sie cudów w necie o trudnosciach w zachodzeniu i poronieniach a zaszłam w 1 cyklu staran i teraz leci 32tc:) uszy do gory:) w ciay pilnuje hormonów i tyle. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Novomova - a w ciąży przy Hashimoto można bez problemu pracować, czy to ciąża z gatunku zagrożonych i trzeba siedzieć w domu/leżeć? Tak pytam, żeby się nastawić psychicznie :-) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach jeżeli hormony tarczycy jakos nie szleją (a jak masz dobrego endo, to Ci to ustawi) to taka ciąża nie jest traktowana jako zagrożona, nie ma też wskazan do cc. Ja pracowałam do 7 miesiaca - w sumie pewnie na upartego mogłabym dalej, ale juz mi bylo ciezko. JEdnak kładę nacisk na DOBREGO ENDOKRYNOLOGA i pilnowanie zazywania leków. Wtedy naprawde ni ma problema. Szczerze mówiac lekarze nie sieja az takiej paniki w temacie Hashi jak baby na forach. Tez sie naczytałam jak głupia że nie zajde a jak zajde to poronie - a tu się tak ładnie udało i to praktycznie do strzału. W ciazy kontroluj poziom hormonów co najmniej raz na miesiac, zwłaszcza w 1 trymestrze jak maluszek czerpie z Twojej tarczycy. Generalnie lekarz mi powiedział że po 1 jesli chodzi o niedoczynnosc to hormon podawany sztucznie jest identyczny jak naturalny. Po 2 Hashimoto można się zaczac martwic jak masz AntyTPO w okolicach 1000, nizej nie powinno byc z ciaza kłopotów (zajscie i utrzymanie). Uszy do góry! Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość sylwia312 Ja pod koniec lipca miałam tsh 84 po miesiacu brania euthyroxu100 tsh spadło do 1,7 i pod koniec sierpnia zaszłam w ciąże , póki co z dzidzią wszystko w porzadku , także nie martw sie i głowa do góry .Oprócz niedoczynności tarczycy mam jeszcze HASHIMOTO(wysokie przeciwciała) , a teraz TSH skoczyło mi do 15 , ale najważniejsze ,że dzidzia ma juz swoja tarczycę także nie ciągnie odemnie Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Bardzo mnie cieszy to co piszecie :-) to w takim razie mam pytanie, czy ktoras z Was ma dobrego endo w Warszawie do polecenia? :-) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość halasana wejdz na forum choroby tarczycy i hashimoto na tam swietnie Ci doradzą i poczytasz sobie. Ja ustawiałam hormony 3 lata, wiec jak tylko bedziesz miała odpowiedni poziom to od razu próbuj!. tsh najlepiej 1 a ft4 górna granica normy. nie warto czekac bo przy hashi czasem jest szybki spadek i potem znów podnoszenie. Badaj tez wit b12 i ferrytynę (zapas zelaza) bo może te bóle masz od nieodoborów. Poza tym powiem Ci tak zaszłam w ciagu 4 miesiecy od podjecia decyzji, potem miałam szybki spadek hormonów na pzrełomie 9 tyg. a potem juz tylko w górę, kontroluj swoje wyniki teraz co 4 tyg-5tyg. i reaguj szybko podnoszeniem hormonów. Njabardziej sie sugeruj ft3 i ft4. moja ciąża pzrebiega prawidłowo, zadnych powikłan, fizycznie czuję sie swietnie i nawet lepiej niz bez ciąży:) nic sie nie martw pilnuj hormonów! Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Dzięki dziewczyny! Novomova - trzymam kciuki, żeby to było wyleczenie na zawsze (chyba może się zdarzyć? :-) A ustawienie hormonów przed ciążą jest ważne głównie po to, żeby się udało zajść w ciążę, czy też po to, żeby nie poronić? Bo ja sobie wyobrażałam, że trzeba ustawić przed ciążą po to, żeby organizm się ustabilizował i żeby łatwiej było wszystko regulować w ciąży (bo domyślam się, że wpadnięcie w ciąży w nadczynność przez zbyt wysoką dawkę jest równie groźne co niedoczynność?) Czy chodzi tylko o to, żeby zajść, bo organizm w ciąży i tak zwariuje i całe wcześniejsze ustawienie się wywali? Pytam, bo wredna franca pisze, że trzeba najpierw ustawić hormony, a halasana, że nie ma na co czekać ze staraniami o ciążę - trochę się skołowałam :-) (mam nadzieję, że wyrażam się w miarę jasno ;-) W tym tygodniu idę do endokrynologa, którego poleciło mi kilka osób - pewnie poczekam, aż da mi zielone światło :-) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Hej Ja tez mam Hashi i jestem w ciazy. Pierwsza ciaze przebrnelam nie wiedzac o chorobie ( robilam wczesniej badania ale bylo dobrze z tarczyca) , wszystko przebiegalo prawidlowo i mala jest zdrowa. Po ciazy zle sie czulam, zrobilam badania i TSH juz bylo w gornej granicy normy ( pozostale wyniki profilu tarczycy w normie oprocz przeciwcial - cos jak u ciebie ;) ) Dostalam euthyrox i TSH spadlo, ft4 w gornej granicy normy. Przed kolejna ciaza moje TSH wynosilo ok 2. Juz w 4 tc TSH podnioslo sie na 2,84 i zwiekszono mi dawke euthyroxu , w 7 tc juz bylo ponizej 2. A w ciaze mimo pcos i Hashi zaszlam w 4 cyklu stymulaowanych staran . Jestem ciagle pod kontrola lekarska. Mysle, ze ty spokojnie mozesz sie starac bo przeciwcial nie zmniejszysz a TSH masz w normie. Grunt to dobry endokrynolog lub ginekolog endokrynolog ktory poprowadzi i ciaze i hormony :) Wierze, ze wszystko bedzie dobrze. U mnie dopiero 10 tc, ale poki co "odpukac" malenstwo prawidlowo rosnie. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach zdecydowanie trzeba ustawic PRZED ciążą - inaczej masz małe szanse na zajście! Oczywiscie zdarzaja sie i takie, co przy tsh duzo powyżej normy zachodza, ale to raczej wyjatki (powinno byc 1-2) Inna sprawa ze u Ciebie te wyniki są naprawde przyzwoite - ja miałam dużo gorsze. Także bez paniki, chodzi o to zeby ich nie rozbujac! W ciazy naturalnie troche spada tsh, dlatego głównie kontroluje się ft4. Cały czas trzeba byc na lekach, inaczej to grozi poronieniem. Ale jak masz dobrze dobrana dawke leków, to nie ma sie co bać. Bać należałby się nieleczonej niedoczynności i Hashi. NAprawde wyniki masz niezłe, to anty TPO tez nienajgorsze, takze idz do endo, niech Ci ustali dawke, za jakis miesiac do 6 tyg skontroluj i zachodz:) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach niby mowi sie ze przeciwciała nie spadaja - to zalezy - mi spadły o połowe. ale nie wiem czy to zasluga leczenia, ciazy czy tak po prostu. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Dziewczyny - prośba o pilną poradę! Miałam w planie ustawić hormony tarczycy przed zajściem w ciążę. Tyle że zanim dowiedziałam się o Hashimoto, staraliśmy się z mężem o dziecko i... wczoraj i dziś 3 testy pozytywne, a okres się spóźnia No i co ja mam wobec tego robić? Wyniki badań sprzed ok miesiąca tsh 1,9, th4 0,96 (przy dolnej normie 0,93), przeciwciała 380 przy normie 115 Euthyrox 50 biorę od 17/11, lekarz kazał mi zrobić tsh po miesiącu, czyli ok połowy grudnia W połowie grudnia będę zaczynać 7 tydzień licząc od pierwszego dnia ostatniego okresu, czyli ok 4-5 od zapłodnienia Wiem, że trzeba dać hormonom miesiąc, żeby sprawdzić czy (i na ile) zadziałały Wiem, że moje wyniki startowe nie są mega beznadziejne (choć widać już po nich chorobę) Wiem, że w ciąży hormony tarczycy wariują i trzeba zwiększać dawkę, ale nie można przy tym wpaść w nadczynność, bo to też groźne dla ciąży I pytanie moje jest takie - co ja mam robić? Zrobić wcześniej TSH i iść do endo po ewentualne zwiększenie dawki? Czy czekać miesiąc, bo w tak wczesnej ciąży hormony jeszcze nie wariują? Czy co robić? Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach To co? Pomożecie? Bo ja się martwię, że każdy tydzień na wagę złota i nie wiem, czy do Euthyrox 50 dołożyć np. ćwiartkę tabletki dziennie - czytałam, że trzeba zwiększyć dawkę od razu, jak się dowie o ciąży, a wizytę mam umówioną dopiero na piątek. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Wg mnie to absolutnie nie zwiększać samemu dawki. Hormony muszą mieć czas by się ustabilizować i nie ma na to siły, a zresztą wynik 1,9 to niezły wynik. Poza tym nadczynność jest o wiele bardziej szkodliwa dla dziecka niż niedoczynność. Ze swojego przykładu: Robiłam TSH zaraz jak się dowiedziałam o ciąży i wyszło 0,212 ale potem okazało się, że nie ma mojej lekarki i za dwa tygodnie musiałam zrobić kolejne badanie, wyszło 0,518 a więc nie wzrosło jakoś bardzo biorąc pod uwage, że wcale nie mam tarczycy bo jestem po operacji. Jak wynik zobaczyła lekarka to wcale nie zwiększyła dawki euthyroxu. Co innego później, teraz już zwiększyłam dawkę ze 125 na początku ciąży do 175 x5 i 200x2. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość halasana Stella graulacje, uwazam, że masz szczescie :) nic lepszego nie mogło ci sie trafic :) słuchaj, ja jestem doswiadczoną hashimotką i własnie konczę ciąże i powiem Ci tak: teraz hormony bedą ci spadac prawdopodobnie, tsh moze na samym początku urosnąc ale potem fizjologiczne w ciąży jest TSH takze sie nie prezjmuj. Z tym wynikiem th? co to jest? masz na mysli cgtba ft4-jesli tak to masz niziutkie i nie zwlekaj z podnieisieniem dawki, Ja jak sie dowiedziałam od razu o 25 podniosłam. Teraz trezba szybko reagowac bo dzidzia sie rozwija szybko. Mi na twoim etapie strasznie leciały hormony w doł az na minusy, wiec nie radze czekac, Podnod dawke!!! np, 3 dni bierz wiecej 12,5 a potem zwieksz do po 3 tyg zzrób wyniki, choc lepiej zebys w sumie zrobiła teraz przed podnieiseniem tej dawki. wiec jak mozesz zrób jutro wyniki i podnies dawke. Wazna rzecz nie rób w yników po tabletce!!!!!!!!!! zawsze bez, po badaniu łyknij. polecam książkę ŻYCIE Z HASHIMOTO, nowa na rynku i forum nie czekaj! działaj, powodzenia Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość halasana Blanka, tsh reaguje z miesiecznym opóźnieniem!!! a tak w ogóle w ciązy jak pisałam tsh zaczyna się samo obniżac, moze spasc bardzo nisko, ponizej normy. Wiec trzymac trzeba głównie ft4 na górnej granicy normy. dobrze jest tez robic ft3. tsh jest hormonem przysadki a ft3 i4 to hormony produkowane prze tarczyce wiec smiało podnos Stella bo masz duzo do jest inny oczywiscie ale na początku TRZEBA podniesc i juz. Okres 8-11 tydz jest bardzo krytyczny dla ciaży z chorobami tarczycy. ja przykąłdowo przed ciążą brałam 75 a teraz biore 175. ale u cibei tak nie musi byc a moze byc i wiecej. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Dzięki dziewczyny! No strasznie się cieszę, ale jestem też na maxa przestraszona. Dziś wzięłam o 12,5 więcej, w środę mam wizytę u gin - endo, a w piątek u endo. Zrobię jutro rano TSH i th3 i th4 (halasana - oczywiście chodziło mi o th4). Ja cholera nawet nie wiem, czy lekarz dał mi na początek euthyrox 50 dlatego, że przy moich wynikach tak w jego ocenie wygląda docelowa dawka, czy dał mi euthyrox 50 'na początek'. W konsekwencji - nie wiem, czy to mi dobrze podnosi poziom hormonów, czy tylko nieznacznie. Halasana - piszesz, że tydzień 8-11 jest krytyczny - czy to oznacza, że będąc w 5 tygodniu mam jeszcze margines czasu na reakcję? :-) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość halasana lekarz dał Ci na początek tyle i nikt nie jest w stanie, nawet on przwidziec ile bedzie Ci tzreba w zyciu tyroksyny. Powinnas juz wiedziec, ze przy hashimoto tarczyca w zasadzie ulega ciągłej degeneracji :( są momenty spookoju ale czasem wyniki lecą na łeb na szyję. wiec w tej chorobie tzreba miec to paskudztwo zawsze pod kontrolą, czyli regularnie sie badac i odpowiednio interweniowac. Ja zaczynałam od 25 a przez 2 lata doszłam do 75. przeszłąm juz wiele nawet tsh 10! hahha teraz kontroluj wyniki , dobzre, ze dowiedziałas sie o ciązy tak wczesniej, jak najbardziej dobrze reagujesz. jak po jutrze nie bedozesz miała jakichs reakcji związanych z podnisieniem dawki to dodaj sobie do 25, nic sie nie stanie. pilnuj homonów ft3 i ft4 a bedzie wszystko dobrze. zbadaj żelazo (ferrytynę ) i b12. nie zapomnij o kwasie foliowym itd. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość halasana załóz wątek na forum gazeta, bedziesz sobie tam pisac przebieg ciąży i tam są fachowe dizewczyny, nikt mi tam tak nie pomógł nawet lekarz. wczytaj sie tam w wątki dziewczyn w ciaży, zobaczysz jak to przbiega, wszystkie urodziły zdrowe dziciaczki. Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Halasana - pilnie studiuję forum na :-) Udało mi się umówić na wizytę u endo jutro rano. Juppi! Do tego samego endo, który kazał mi brać euthyrox 50. Co prawda dał mi skierowanie na za miesiąc jedynie na TSH, nie chciał dać na ft3 i ft4(tym razem udało mi się dobrze napisać :-) ale jutro postaram się także te skierowania od niego wydębić. A jak nie wydębię, to sama sobie zlecę, czyli po prostu za nie dodatkowo zapłacę :-) W piątek mam wizytę u innego endo - takiego podobno super extra, więc chcę do niego pójść z kompletem świeżych badań. Myślicie, że jest sens robić badania po 11 dniach brania euthyrox (czyli jutro). Pomyślałam, że zrobię, żeby wiedzieć, w jaki sposób ciąża zadziałała na poziom hormonów, może wtedy piątkowej endo łatwiej będzie dopasować właściwą dawkę. Książkę 'Życie z hashimoto' już przeczytałam :-) - jest super! Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Trochę mnie brzuch ciągnie i już siedzę i myślę, co się dzieje i dlaczego. Czy ciąża to taki okres, kiedy człowiek nieustannie analizuje wszystkie elementy samopoczucia, czy za kilka dni mi przejdzie :-) Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach Gość halasana hormony wchłaniają sie 2 tyg, myslę ze wczesniej nie ma sensu robic. ale jak robiłąs 11 dni temu.... moze... nie daj sobie wmówic u lekarza, ze ft4 jest nie wazne!!!!!!!!!!!!! jakby co powołaj sie na literaturę Zycie z hashimoto, tam tak jest napisane. nie stresuj sie dolegliwosciami ciążowymi :0 ja przez pierwsze 2 tyg jak nie dostałam okresu to bałam sie isc do toalety siku, bo bałam sie, ze zobacze krew. A o mało nie umarłam jak 2 dni jadłąm buraczki i zupe buraczkową hahahha. Bądz dobrej mysli!!! ja sie tez spodziewałam, ze bedą komplikacje bo przeciez mam hashimoto, a tym czasem juz koncówka a ja czuje sie wysmienicie od 4 miesiecy piekne wyniki , zadnych dolegliwosci jest suoer! zycze Ci tego samego!!!! Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
Autor Wpisy Witam. Od wielu lat mam problem z nieregularnym miesiączkowaniem.(czasami brak miesiączki do 8 miesięcy). Żaden ginekolog na nfz mi nie pomógł, więc poszłam do prywatnego gabinetu. (Ginekolog-Endokrynolog). Gdy byłam 5 letnią dziewczynką leczyłam się na nadczynność tarczycy(przyjmowałam propycyl o ile dobrze pamiętam) Po paru latach TSH w normie. Teraz robiłam to badanie co roku profilaktycznie i zawsze wychodziło w normie i lekarz enokdrynolog twierdził że wszystko jest w porządku i jestem zdrowa-(brak leczenia). OD roku z partnerem staram się o dziecko bezskutecznie. w prywatnym gabinecie zlecił mi badania , które wyszły tak : TSH – 2,983(norma 0,55 – 4,78) Ft3- 4,85 (3,8 – 6 ) aTG- >2474,0(0-4) aTPO 9158(0-9) FSH 9,47 LH 9,44 Estradiol 44,47 Prolaktyna 13,91 Dodam że przyjmowałam luteinę aby wykonać te badania pomiędzy 3-5 dc. Moje pytania są takie : Czym może być spowodowane tak wysokie aTPO oraz aTG? Czy to może być poważny powrót nadczynności tarczycy (bądź niedoczynność..?) Czy mam szansę zajść w ciążę? Czy czekać na wizytę u lekarza tydzień ( gin-end który zlecił mi te badania) czy lepiej jak najszybciej skonsultować się z endokrynologiem? Jeśli planuje Pani ciążę należy już teraz rozpocząć leczenie tyroksyną. Generalnie najlepiej jeśli problemami endokrynologicznymi zajmuje się endokrynolog a nie ginekolog-endokrynolog. Tak więc wizyta u endokrynologa i ustalenie planu postepowania oraz szczególowe omówienie przedstawionych pytań jak i innych problemów endokrynologicznych Tarczyca a miesiączki, płodność, libido Dziękuje bardzo za odpowiedź Autor Wpisy Musisz być zalogowany aby odpowiedzieć na ten temat. NAJCIEKAWSZE ARTYKUŁY NAJNOWSZE WĄTKI NA FORUM Temat Głosy Wpisy Świeżość NAJNOWSZE KOMENTARZE Beti: Witam czy mam chora tarczycę? Tsh 2,934,ft3 3,49poml, ft4 12,48, atg 316, 7, a... Witam. Jak można interpretować poniższe wyniki ? ? Mam 24 lata. Kobieta Tarcz... Szanowna Pani. Docelowe stężenie TSH w pierwszym trymestrze to mniej niż Dzień dobry, bardzo proszę o pomoc. Obecnie jestem w 6 tygodniu ciąży. Moje ...AndrewFlo: Prawej patrząc na babcie z jej perspektywy po lewej stronie....AndrewFlo: Dzień dobry. Moja babcia ma 91 lat i w ciągu kilku (5lat) pojawiło jej się...sandra1287: Witam jestem w trakcie 4 rzutu Gravesa w trakcie przygotowywania do leczenia jod...leptynka1987: Wiem, że problemy z tarczycą są dziedziczne. Mój tata ma nadczynność tarcz...SylaW: Proszę o poradę odnośnie moich wyników. W lipcu poroniłam w 9 tygodniu cią...Niedoczynność tarczycy w ciąży | […] Szczegóły omówiono w dziale ciąża a tarczyca […]...Podwyższone TSH w ciąży | Wysokie TSH a ciąża | Portal […] jawnej niedoczynności tarczycy (podwyższone TSH, obniżone FT4) omó...daniela: Witam Mam pytanie jestem tydzień po operacji całkowitego usunięcia tarczycy...
CytujEmemadziewczyny ale hashimoto jesli jest rozpoznane i leczone - utrzymanie tsh na prawidłowym poziomie wcale nie powoduje trudności zajścia w ciąże!! bzdura, tylko zaniedbanie to powoduje - nie stosowanie się do zaleceń endokrynologa , ja mam hashimoto i synek poczęty za pierwszym razem, niektórzy ginekolodzy zrzucają na tarczycę- jak już nie potrafią podać przyczyny czemu nie ma ciąży , więc pamiętajcie przy hashimoto zanim zaczniecie starania o ciąże zbadajcie poziom tsh jeśli jest jakiekolwiek podejrzenie - wtedy włączyć hormon tarczycy przyjmować odpowiednie dawki , nie zapominać o lekach i nie odstawiać jak tsh dobre - bo chorobę te mamy an całe życie nawet jeśli tsh jest unormowane!!! powodzenia Witam, Będę bardzo wdzięczna za opinię z "pierwszej ręki" ;-) Moje Hashimoto jest ze mną od 2 lat, po 3 miesiącach od rozpoznania (baaaardzo głęboka niedoczynność: TSH - 78, anty-TPO >600) poziom TSH unormował się i oscyluje wokół 1-1,5. Planuję ciążę i mam pytanie odnośnie anty-TPO. Moje TSH nadal w normie, ale anty-TPO - 460 przy normie do 34. Czy wysoki poziom przeciwciał utrudni mi zajście w ciążę, utrzymanie jej i urodzenie zdrowego dziecka? Myślę, że nie, ale będę wdzięczna za wszelkie opinie ;-) Wizytę u endokrynologa mam za 2 tygodnie, więc na pewno o to zapytam, ale może ktoś już był w podobnej sytuacji i ma taką wiedzę ;-) Co do chorób autoimmunologicznych, stres tu ma kluczowe znaczenie. Moje hashimoto przyjęłam z "dobrodziejstwem inwentarza", euthyrox prawdopodobnie do końca życia, ale są przecież trudniejsze przypadłości. Ja o swojej nie myślę, kontroluję co 6 miesięcu TSH, mam znakomitego lekarza, jest dobrze ;-) Pozdrawiam ciepło! Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2012-05-24 21:53 przez December.
Witam, Większości już chyba dowiedziałam się czytając to forum: PROSZĘ TYLKO BY KTOŚ POTWIERDZIŁ CZY MÓJ TOK ROZUMOWANIA JEST PRAWIDŁOWY: Długo staraliśmy się o dziecko, zaszłam w ciążę i świadczyłam pracę, jednocześnie poinformowałam pracodawcę o ewentualnym pójściu na zwolnienie, jeżeli takie okaże się konieczne. Niestety poroniłam, a po powrocie ze szpitala w pierwszych dniach stycznia otrzymałam: "wypowiedzenie umowy w trybie ustawy z dnia 13 marca 2003 o szczególnych zasadach rozwiązywania stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników". W tej chwili jestem w okresie wypowiedzenia, zostałam zwolniona z obowiązku świadczenia pracy a "przyczyną wypowiedzenia umowy jest likwidacja miejsca pracy". Ponieważ nie chcemy w tym momencie rezygnować z planów o dziecku, rozumiem,że jeżeli zajdę w ciążę w okresie wypowiedzenia stanie się ono bezzasadne i nadal będę zatrudniona oraz będzie mi przysługiwał urlop macierzyński i ewentualnie wychowawczy, ponieważ to nie firma jest w stanie upadłości, a jedynie zlikwidowano moje miejsce jednak może źle zrozumiałam i umowa zostanie mi przedłużona jedynie do dnia porodu? Umowę miałam na czas nieokreślony. Jeszcze ten jeden raz proszę o info kogoś bardziej zorientowanego w prawie.
Wielki TEST kobiecej płodności! Sprawdź swoją płodność i otrzymaj spersonalizowane wskazówki Wielki Quiz o plemnikach! 80% odpowiada źle - sprawdzisz się? 🎁 Prezent - 40% rabatu na badanie nasienia ODBIERZ TERAZ lub po quizie. Postów: 880 706 hej dziewczyny chciałabym się dowiedzieć, czy któraś z was ma te choroby i mimo wszystko są szczęśliwymi mamami:) ja niestety choruje...na te dwie paskudy....staram się z mężem o dzidziusia i boje się, że nic nam z tego nie wyjdzie.......znajdzie się jakaś pociszycielka ?? Postów: 3730 7597 opisalysmy swoje doswiadczenia chorobami tarczycy w temacie o TSH. Postów: 143 100 polska_dziewczyna wrote: hej dziewczyny chciałabym się dowiedzieć, czy któraś z was ma te choroby i mimo wszystko są szczęśliwymi mamami:) ja niestety choruje...na te dwie paskudy....staram się z mężem o dzidziusia i boje się, że nic nam z tego nie wyjdzie.......znajdzie się jakaś pociszycielka ?? Ja Cię pociesze .Wprawdzie sama nie choruje, ale mam kumpelę, która choruje. Zaraz po ślubie lekarka radzila jej, aby hak najszybciej starała się o dzidziusia. Nie pamiętam dokładnie ile czasu minęło, chyba kilka miesięcy, i zaszła. Ma już kilkuletniego synka i właśnie ponownie jest w ciazy . Olena lubi tę wiadomość Postów: 880 706 Postów: 10995 15321 kochana ja mam niedoczynność tarczycy hashimoto ,a do tego jeszcze brak owulacji i jajeczkowaniem za razem normalnie jestem egzemplarz do wystrzelenia i nie wiem co myśleć ,a dopiero zaczynam leczenie w starym swoim wieku i czy się uda nie wiem !!!!!!!!!! Olena lubi tę wiadomość Postów: 10995 15321 Kaja wrote: kochana ja mam niedoczynność tarczycy hashimoto ,a do tego jeszcze brak owulacji i jajeczkowaniem za razem normalnie jestem egzemplarz do wystrzelenia i nie wiem co myśleć ,a dopiero zaczynam leczenie w starym swoim wieku i czy się uda nie wiem !!!!!!!!!! zapomniałam dopisać ,że mój mąż tez ma niedoczynność i hashimoto ful serwis można wybierać !!!!! Postów: 10995 15321 więc nie stresuj się z niedoczynnością i z tym na h dziewczyny zachodza w ciążę mojej przyjaciółki siostra tez to ma i ma syna ,który ma w tym roku 2 lata !!!! Olena lubi tę wiadomość Postów: 694 2656 Witajcie. Też mam hashimoto. Jakie wysokie macie przeciwciała? Mnie mój gin pociesza, że nie mam się martwić przeciwciałami, bo one są tylko tarczycowe. Wogóle nie zwrócił na nie uwagi. Sama już nie wiem czy się przejmować nimi. Do tego mój wiek ! {Pocieszenie takie, że z tą chorobą kobiety też są matkami. Póki co staram się zwalczać przeciwciała. Postów: 694 2656 Kaja wrote: Kaja wrote: kochana ja mam niedoczynność tarczycy hashimoto ,a do tego jeszcze brak owulacji i jajeczkowaniem za razem normalnie jestem egzemplarz do wystrzelenia i nie wiem co myśleć ,a dopiero zaczynam leczenie w starym swoim wieku i czy się uda nie wiem !!!!!!!!!! zapomniałam dopisać ,że mój mąż tez ma niedoczynność i hashimoto ful serwis można wybierać !!!!! Kaja nie przejmuj się tak bardzo, wszystko da się unormować. Jak brak jajeczkowania, to udaj się do gina, on coś Ci zapisze na to. Wszystko będzie dobrze. Postów: 880 706 dzięki kochane za wiadomości....jak dobrze że można sobie z kimś popisać... Kaja...nie będę ci pisać że masz się nie martwić bo sama się martwię mając ta samą chorobę...musimy wierzyć że poprostu się uda.... Olena...JA mam wynik TSH 2,78 będąc na tabletkach euthyrox 75 na pół biorę, a hashimoto mam 207,2....ft4 i ft3 nigdy nie robiłam bo nikt mi nie zleciłże mam owe badania wykonć ale wszęcie gdzie czytam to są to badania podstawowe i chyba sama je zrobie.... Olena lubi tę wiadomość Kaja wrote: kochana ja mam niedoczynność tarczycy hashimoto ,a do tego jeszcze brak owulacji i jajeczkowaniem za razem normalnie jestem egzemplarz do wystrzelenia i nie wiem co myśleć ,a dopiero zaczynam leczenie w starym swoim wieku i czy się uda nie wiem !!!!!!!!!! Ja takze choruję na hashii, moje p/ciała były na poziomie 600-1000 o ile dobrze pamiętam, nie chce mi się teraz grzebać w wynikach Po 2-óch latach starań w koncu nam się udało. Mam też bratową chorą na to, ma synka, z 3 cyklu starań, drugą ciąże straciła w 24 tc, starali się ponad rok, a w 3 ciazę zaszła w 1 cyklu, wiec chyba nie jest tak tragicznie Kaja, a miałaś badaną prolaktynę, przy niedoczynności często jest i ona zaburzona, a wysoka prolaktyna hamuje owulacje. Postów: 10995 15321 Marina wrote: Kaja wrote: kochana ja mam niedoczynność tarczycy hashimoto ,a do tego jeszcze brak owulacji i jajeczkowaniem za razem normalnie jestem egzemplarz do wystrzelenia i nie wiem co myśleć ,a dopiero zaczynam leczenie w starym swoim wieku i czy się uda nie wiem !!!!!!!!!! Ja takze choruję na hashii, moje p/ciała były na poziomie 600-1000 o ile dobrze pamiętam, nie chce mi się teraz grzebać w wynikach Po 2-óch latach starań w koncu nam się udało. Mam też bratową chorą na to, ma synka, z 3 cyklu starań, drugą ciąże straciła w 24 tc, starali się ponad rok, a w 3 ciazę zaszła w 1 cyklu, wiec chyba nie jest tak tragicznie Kaja, a miałaś badaną prolaktynę, przy niedoczynności często jest i ona zaburzona, a wysoka prolaktyna hamuje owulacje. prolaktyne bede teraz robiła z obciążeniem ,ale jak robiłam to nie mam bardzo wysoką i jestem na dostinexsie 1/4 tabl na tydz i na euthyroksie 50 może to wszystko za słabe te tabsy są ustawiane ze starą lekarką i od nowego cyklu jestem juz u innego ginekologa zobaczymy co z tego wyniknie jeszcze mówił mi mój nowy ,że jak coś to bedziemy spr drożnośc jajowodów!!!!! zobaczymy oby to był dobry lekarz 5 z koleji i oby ostatni Postów: 880 706 hej dziewczyny kochane....udało mi się jestem zywym przykładem że z tarczycą i hashimoto mozna zajść w ciążę....:)jestem w 4 tyg....oja cie ale jestem szczęśliwa....pozdrowionka no i powodzenia Kotynieniek lubi tę wiadomość Postów: 32 19 gratulacje Postów: 464 386 Kochane chciałam zapytać czy spotkałyście się z taka teorią, ze jak kobieta ma hashimoto i jest w ciązy z dziewczynka to dziecko ma 50% szansy ze tez bedzie miec hashi i ze w zwiazku z tym bedzie się gorzej rowijal mozg i serce? wczoraj dostalam takiego newsa od kolezanki , ktora ma tę chorobe i wlasnie urodzila coreczke, cale szczescie calkowicie zdrowa! Powiem szczerze, ze spanikowalam na maxa ... urodził się mój ukochany Dawid mój Aniołek r. (8tc) mój Aniołek r. (6tc) Św. Dominiku czuwaj nad nami... Postów: 4338 5103 Drzwiona wrote: Kochane chciałam zapytać czy spotkałyście się z taka teorią, ze jak kobieta ma hashimoto i jest w ciązy z dziewczynka to dziecko ma 50% szansy ze tez bedzie miec hashi i ze w zwiazku z tym bedzie się gorzej rowijal mozg i serce? wczoraj dostalam takiego newsa od kolezanki , ktora ma tę chorobe i wlasnie urodzila coreczke, cale szczescie calkowicie zdrowa! Powiem szczerze, ze spanikowalam na maxa ... Choroby autoimmunologiczne są dziedziczne. Jest prawdopodobne , że Twoje dzieci odziedziczą po Tobie skłonność do nich. To nie musi być hashimoto, to może być reumatoidalne zapalenie stawów itp. Jeśli przekażesz tą skłonność w genach, ale nie nastąpi czynnik, który "uruchomii" chorobę, np. duży stres, to choroba w ogóle nie musi wystąpić. Natomiast nie słyszałam, żeby samo Hashimoto powodowało gorszy rozwój serca czy mózgu w okresie płodowym. Nieleczona niedoczynność może powodować wady płodu, ale Ty przecież jesteś pod kontrolą lekarza, prawda? Także spokojnie, nie słuchaj wszystkiego, co ktoś gdzieś tam powie, stres dla nas- Haszimotek - jest najgorszą rzeczą z możliwych, nie dostarczaj go sobie sama KMK, Drzwiona lubią tę wiadomość hashi, pcos, hiperinsulinemia, insulinooporność, trombofilia, 3 x biochemiczna Jak ja uwielbiam tego typu stwierdzenia "nie znam się, ale się wypowiem". Ciekawe kim koleżanka jest z zawodu bo na pewno nie biologiem. zwei_kresken ma rację, ja napiszę jeszcze kilka słów uzupełnienia. Drzwiona sytuacja wygląda następująco: Na 100% jest to informacja nieprawdziwa. Powody występowania hashimoto są do dziś nieznane. Są przypuszczenia że na wystąpienie choroby wpływa stres, wirusy, predyspozycje genetyczne ale wciąż informacji jest niewiele (mówię o informacjach w najlepszych zagranicznych pismach medycznych a nie o newsach z WP, ONETu i innych pudelków). Jeśli ktoś mówi, że "jak kobieta ma hashimoto i jest w ciązy z dziewczynka to dziecko ma 50% szansy ze tez bedzie miec hashi i ze w zwiazku z tym bedzie się gorzej rowijal mozg i serce" - to z całym szacunkiem, ale osoba ta ma zaległości z biologii na poziomie późnego gimnazjum/wczesnego liceum. Jeśli chodzi o powiązania hashimoto z genetyką: - TAK - istnieje jakiś związek tej choroby z problemami genetycznymi - TAK - częściej chorują dziewczynki - NIE jest to sytuacja jak opisana w powyższej sugestii "koleżanki". Hashimoto, nawet jeśli w niektórych przypadkach jest spowodowana czynnikami genetycznymi, bez wątpienia NIE JEST chorobą jednogenową sprzężoną z płacią. Nie dziedziczy się więc w sposób "mendlowski" (o chorobach genetycznych i o Panu Mendlu można poczytać w wikipedi). Mówiąc prościej - jeśli kobieta ma hashi (spowodowane czynnikiem genetycznym) OWSZEM istnieje prawdopodobnieństwo, że jej córka odziedziczy chorobę ale z pewnością nie jest to prawdopodobieństwo 50%. Ponadto to nie do końca jest tak, że od hashimoto gorzej rozwija się mózg i serce. Tego typu wady występują przy niedoczynności tarczycy matki (towarzyszącej bardzo często hashimoto). Jeśli TSH matki jest większe niż 5 można mówić o tym, że jest jakaśtam szansa na wystąpienie takich wad. Nie oznacza to jednak, że one wystąpią. Jeśli więc ma się stwierdzone hashimoto należy szybciutko sprawić by TSH miało wartość ok 1. Wtedy eliminujemy negatywny wpływ niedoczynności tarczycy. Wiadomo, że przeciwciał anty-Tg i anty-TPO (które są silnie podwyższone w hashimoto) generalnie nie da się zwalczyć. Owszem można próbować terapię selenem, ale na dłuższą metę nie jest ona zbyt dobra, szczególnie jeśli staramy się o dziecko. Mówi się, że bardzo wysokie miano anty-TPO podwyższa ryzyko poronienia, ale moim zdaniem nie jest to rzecz, którą należy się przejmować. Ryzyko jest niewiele większe niż u zdrowych kobiet. Podsumowując: Jeśli Twoje hashimoto jest zapisane w Twoich genach możliwe, że Twoja córka też je będzie miała (w przypadku syna też istnieje takie prawdopodobieństwo) ale błagam nie myśl o hashi jak o wyroku, szczególnie, że jeżeli Twoja choroba nie jest powiązana z czynnikami genetycznymi a np ze stresem, złym trybem życia lub wirusem którego złapałaś a o którym nawet nie wiesz, to wtedy hashimoto się nie dziedziczy. W razie wątpliwości i pytań więcej na prv Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 stycznia 2015, 17:07 Drzwiona lubi tę wiadomość Postów: 464 386 Dziękuje własnie takie uspokojenia potrzebowalam! urodził się mój ukochany Dawid mój Aniołek r. (8tc) mój Aniołek r. (6tc) Św. Dominiku czuwaj nad nami... Postów: 162 40 Hej dziewczyny! Zagląda któraś z Was tu jeszcze? Wczoraj zrobiłam betę i niestety <0,1. Podkusiło mnie też coś i wykonałam sama dla siebie badanie TSH. Okazało się, że słusznie, bowiem wynik to: 11,3 Zmartwiłam się...moja siotra ma oprócz niedoczynności także Hashiomoto i pewnie jest spore prawdopodobieństwo, że ja także na to choruję. Umówiłam się do dobrego ebndokrynologa, ale niestety dopiero pod koniec stycznia. Chciałabym do tej pory wykonać wszelkie potrzebne badania do zdiagnozowania Hashiomoto i rozpoczęcia leczenia niedocznności. Mogłbyście mi poradzić - co powinnam wykonać? Trochę już czytałam i narazie na swojej liście mam: oprócz powtórzenia tsh - fT3, fT4, aTPO i aTG... jest coś jeszcze?? Postów: 4338 5103 Gabi. wrote: Hej dziewczyny! Zagląda któraś z Was tu jeszcze? Wczoraj zrobiłam betę i niestety <0,1. Podkusiło mnie też coś i wykonałam sama dla siebie badanie TSH. Okazało się, że słusznie, bowiem wynik to: 11,3 Zmartwiłam się...moja siotra ma oprócz niedoczynności także Hashiomoto i pewnie jest spore prawdopodobieństwo, że ja także na to choruję. Umówiłam się do dobrego ebndokrynologa, ale niestety dopiero pod koniec stycznia. Chciałabym do tej pory wykonać wszelkie potrzebne badania do zdiagnozowania Hashiomoto i rozpoczęcia leczenia niedocznności. Mogłbyście mi poradzić - co powinnam wykonać? Trochę już czytałam i narazie na swojej liście mam: oprócz powtórzenia tsh - fT3, fT4, aTPO i aTG... jest coś jeszcze?? Będzie potrzebne jeszcze USG Fajnie, że coś Cię podkusiło. Niekoniecznie musisz mieć Hashi, może to zwykła niedlczynność. Ważne, żeby Cię teraz ktoś zdiagnozował i rozpocząl leczenie. Pochwal się wynikami potem, trzymam kciuki. hashi, pcos, hiperinsulinemia, insulinooporność, trombofilia, 3 x biochemiczna Zainteresują Cię również: Ciąża bliźniacza – wszystko co musimy o niej wiedzieć Ciąża bliźniacza to rodzaj ciąży wielopłodowej, podczas której w macicy kobiety rozwijają się jednocześnie dwa płody. Ciąże bliźniacze stanowią około 1,25% wszystkich ciąż, czyli średnio jeden na sto porodów kończy się przyjściem na świat nie jednego, a dwójki dzieci. Współcześnie coraz więcej ciąż to właśnie ciąże bliźniacze. Przeczytaj i dowiedz się jak powstaje ciąża bliźniacza, jakie są jej rodzaje i jakie może powodować ryzyka. CZYTAJ WIĘCEJ Mierzenie temperatury podczas starań o dziecko - kiedy owulacja i dni płodne? Temperatura ciała jest reakcją naszego organizmu na to co się w nim dzieje. Prawie wszyscy wiedzą, że temperatura ciała informuje nas, o tym, że nasz organizm walczy z infekcją. Niewiele osób zaś wie, że temperatura ciała może również dawać zaskakująco dokładne informacje na temat płodności kobiety! Wystarczą zaledwie 3 minuty dziennie, a nie wydając ani grosza dowiesz się więcej niż możesz przypuszczać. Sprawdź, po co mierzyć temperaturę podczas starania o ciążę. Dowiedz się, jak prawidłowo mierzyć temperaturę i w jaki sposób OvuFriend Ci w tym pomoże! CZYTAJ WIĘCEJ Problemy z zajściem w ciążę - 13 niepokojących objawów Czy problemy z zajściem w ciążę można przewidzieć? Przeczytaj listę 13 potencjalnych symptomów, którym powinnaś się bliżej przyjrzeć. Nieregularme miesiączki, obfite miesiączki, niskie libido czy utrata włosów - nie ignoruj tych i innych symptomów mogących świadczyć o zaburzeniach hormonalnych czy innych schorzeniach powodujących problemy z zajściem w ciążę. CZYTAJ WIĘCEJ Treści zawarte w serwisie OvuFriend mają charakter informacyjno - edukacyjny, nie stanowią porady lekarskiej, nie są diagnozą lekarską i nie mogą zastępować zasięgania konsultacji medycznych oraz poddawania się badaniom bądź terapii, stosownie do stanu zdrowia i potrzeb kobiety. Korzystając z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. W każdej chwili możesz swobodnie zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich zapisywaniu. Dowiedz się więcej. PRZEJDŹ DO STRONY
hashimoto a zajście w ciążę forum