Szczere wyznanie. Anna Mucha miała romans z żonatym mężczyzną? „Cenię żonatych za dyskrecję”. Anna Mucha od wielu lat wzbudza zainteresowanie mediów, a każde jej zachowanie jest szeroko komentowane. Nic dziwnego – piękna aktorka uwielbia prowokować i doskonale wie, co zrobić, by przyciągnąć uwagę mediów. Wiek: 45. Odp: Romans z zonatym mezczyzna. no zobacz, chodzący ideał z ciebie. kobieta wrażliwa, emocjonalnie poukładana (nic to, że zona alkoholika, przez dwadzieścia lat) znająca poczucie własnej wartości, samodzielna, niezależna. ta dobra to 'wielkie szczęście" dla każdego wybranka. Romans w pracy nie jest niczym złym, pod warunkiem, że zaangażujemy się w relację z wolnym kolegą. Inaczej sprawa ma się w przypadku uwikłania w romans z żonatym lub zajętym współpracownikiem, czy szefem. Gdy dochodzi do zdrady, lub romans jest powodowanymi nieczystymi intencjami, jak chęć awansu, jego konsekwencje mogą być 49% kobiet przyznaje się do zdrady z przyjacielem, a 37% z kolegą z pracy. Romansu dopuszczają się częściej osoby – zarówno kobiety, jak i mężczyźni – które udają orgazm. Według badań do zdrady najczęściej wcale nie dochodzi w weekend, a w środę. 15% Polek i Polaków twierdzi, że ma stałego partnera poza małżeństwem. Książki erotyczno romantyczne dla kobiet. Wiele kobiet lubi pikantne szczegóły w książkowych romansach. Dlatego bardzo dużą popularnością cieszą się wszelkie książki romantyczno erotyczne. Poniżej znajdziecie listę 100 książek, które przypadną do gustu kobietom chcącym znaleźć nieco fantazji w czytanej przez nich literaturze. WPHUB. związki. Ewelina Miszczuk. 16-01-2020 16:57. Kasia ma romans z księdzem. "Nie umiem tego przerwać". Romans z księdzem to nie tylko motyw znany z książek i filmów. Choć niewiele osób mówi o tym głośno, są kobiety, które wdają się w takie relacje. Jedna z nich, Kasia, zdecydowała się opowiedzieć swoją historię. Miłość to uczucie, które może pojawić się u osoby, która na pierwszy rzut oka jest dla nas zupełnie nieodpowiednia. Mężczyzna może być dużo starszy lub młodszy od nas, odnosić mniejsze sukcesy, być brzydki lub niewolny. Każdy z nas podświadomie wybiera dla siebie najmniejsze zło. Bezprawne serce. To wspaniale, gdy spotykasz osobę niemal idealną, a jednocześnie […] jFv8. Wiele osób, także tych w związkach małżeńskich, spędza w miejscu zatrudnienia więcej czasu niż z partnerem. Konsekwencją może być romans w pracy, który najczęściej zaczyna się w trakcie wyjazdów służbowych, delegacji lub spotkań integracyjnych. Warto jednak wiedzieć, że zgodnie z wynikami badań mniej niż 5 proc. mężczyzn porzuca żony dla swoich kochanek. Ta twarda prawda wskazuje, czym jest romans dla mężczyzny i że traktują je raczej jako urozmaicenie szarego życia. Romans w pracy: jak się zaczyna? Romans w pracy uznawany jest za dosyć powszechne zjawisko, o którym sporo się słyszy od znajomych lub czyta w internecie. Wśród najważniejszych przyczyn, które prowadzą romansu z kolegą lub koleżanką z pracy, można wyróżnić: nuda, chęć nowych przeżyć i emocji, zauroczenie drugą osobą, zakochanie się, rutyna w obecnym związku małżeńskim lub partnerskim, chęć zmian, poszukiwanie partnera życiowego, przeniesienie pozytywnych emocji związanych ze swoim stanowiskiem pracy na jednego ze współpracowników, brak wyzwań w miejscu pracy, nuda w trakcie wykonywania codziennych obowiązków. Zgodnie ze statystykami romanse w pracy zwykle zaczynają się dosyć niewinnie, w formie flirtu, najczęściej na wyjeździe służbowym lub imprezie integracyjnej. Z biegiem czasu flirt może przerodzić się w romans, a także w rzeczywiste uczucie do drugiej osoby. Romans w pracy może dotyczyć zarówno osób stanu wolnego, jak i tych, które pozostają w związkach. W pierwszej sytuacji rozwijające się uczucie do współpracownika może sprawić, że dwie osoby zdecydują się na to, aby być razem. Dużo poważniejszy jest przypadek, w którym dochodzi do romansu z żonatym kolegą lub mężatką w pracy, ponieważ może to spowodować szereg konsekwencji osobistych i zawodowych. Warto wiedzieć, że kodeks pracy nie przewiduje żadnych kar za romans w miejscu zatrudnienia, jednak niektóre firmy posiadają wewnętrzne przepisy regulujące takie zachowanie. Należy dodać, że niektórzy pracodawcy starają się zadbać o to, aby do romansów w ogóle nie dochodziło, ponieważ powoduje to pewnego rodzaju rozprężenie pracowników, a to odbija się na ich efektywności. Poważną konsekwencją romansu może być również rozwód lub kryzys małżeński. Plotki o romansie w pracy także są zwykle zjawiskiem negatywnym i mogą spowodować utratę przyjaciół lub zmianę opinii współpracowników na temat osoby romansującej. Jak zakończyć romans? Zdarza się, że przelotne związki można bardzo łatwo zakończyć, zwłaszcza jeśli obu stronom nie zależy na dalszej kontynuacji znajomości. Jednak jest możliwe, że kochanek lub kochanka wcale nie będą chcieli się rozstać, co może spowodować spore problemy, na przykład w małżeństwie. Zdecydowanie kwestią, której najbardziej obawiają się osoby zastanawiające się nad tym, jak zakończyć romans, jest reakcja partnera. Kluczowe jest rozstanie się w zgodzie, ponieważ w ten sposób przejawia się szacunek do drugiej osoby. Zakończenie związku powinno przebiec jak najszybciej, aby nie było bolesne. W związku z tym dobrze jest szczerze porozmawiać, opowiedzieć o swoich obawach, a następnie poinformować go o zakończeniu związku. Po zakończeniu romansu nie należy kontaktować się już z mężczyzną Jak zakończyć romans z żonatym mężczyzną? Romans z żonatym mężczyzną to bardzo trudny związek, który właściwie w wielu przypadkach jest z góry skazany na niepowodzenie. Panowie bardzo rzadko odchodzą od żon dla kochanek, ponieważ są przyzwyczajeni do swojego życia, najczęściej mają dzieci i na ogół są szczęśliwi. Zdarza się jednak, że kobieta dopiero po czasie dowiaduje się, że dany mężczyzna jest żonaty, co jest zawsze sporym szokiem. W takim razie jak zakończyć romans z żonatym mężczyzną? Przede wszystkim taka relacja jest zwykle źródłem napięcia i stresu dla obu stron. Zdarza się, że po pewnym czasie kochanka żąda, aby mężczyzna zostawił swoją żonę, rozwiódł się, jednak on wcale tego nie robi. Zanim kobieta zostanie zraniona, powinna odpowiedzieć sobie na kilka pytań: czy jest szczęśliwa, jak widzi siebie za kilka lat, czy chce do końca życia być w związku z mężczyzną, który potem wraca do żony? Dobrze jest także wsłuchać się w swoją intuicję i zapytać o rady znajomych. Czy romans może przemienić się w stały związek? W wielu wypadkach romans nie jest w stanie przetrwać, jednak istnieje kilka wskaźników, na podstawie których możemy ocenić szanse związku: romans to nie był tylko seks, partnerzy zaczynają tworzyć wspólne plany, kochanek/kochanka są dla nas najważniejsi, nie są “tą trzecią” osobą w związku, tylko jedyna i naważniejszą. Jeśli czujemy, że coś, co zaczęło się jako romans, daje nam szczęście, spełnienie i poczucie bezpieczeństwa, to zapewne mamy szansę na stworzenie stałego związku. Warunkiem jest uczciwe postawienie sprawy, zakończenie innych związków, jeśli takie były i pełne zaangażowanie w budowanie wspólnej przyszłości z nowym partnerem. Niesprawiedliwe - chciałbyś powiedzieć. Mnie się na pewno uda - pragnąłbyś dodać. Jest taka szansa, ale… Zanim przejdziemy do sedna sprawy, dobrze, żebyś wiedział: około 1 na 10 romansów kończy się długotrwałym związkiem, nie wiesz, co znaczy życie w małżeństwie, dopóki się nie ożenisz, twoja rodzina (zwłaszcza córki) nigdy nie wybaczy ci skoku w bok. Kiedy facet z rodziną angażuje się w romans, być może nie myśli o nim w kategoriach stałego związku, lecz jeśli przygoda ta trwa odpowiednio długo, prędzej, czy później rodzą się poważne pytania. Nie różni się to niczym od tego, co znasz z czasów, gdy chodziłeś na randki, jeszcze zanim się ożeniłeś - to zazwyczaj kobieta pierwsza zaczyna rozmawiać o "poważniejszym zaangażowaniu się". Niektórzy faceci bawiący się w romanse przenigdy nie pomyśleliby o takim rozwoju wypadków. Inni z kolei widzą nową kobietę jako antidotum na ich własne, rozpadające się małżeństwo lub jako tę, którą powinni byli poślubić kiedyś zamiast obecnej żony. Statystyki zdrad są przeciwko tobie Powinieneś wiedzieć, że statystyki zdrad przemawiają zdecydowanie na twoją niekorzyść. Badania wskazują, iż jedynie 1 na 10 romansów prowadzi do długotrwałego związku, a spośród tych nielicznych, jedynie 10% to związki na całe życie. To oznacza, że twoje szanse na pozostanie z nową partnerką na lata wynoszą jeden do stu! A tobie wydawało się, że 50-procentowy wskaźnik rozwodów jest wysoki... Jedną z przyczyn, dla których tak mało romansów przeradza się w życiowe związki jest wzajemna świadomość, że obie zaangażowane strony są skłonne do zdrad, która z kolei prowadzi do braku zaufania w przyszłości. Romans to nie jest rzeczywistość Niektórzy mężczyźni dla nowej kobiety poświęcają swoje kariery, dzieci, domy i cokolwiek innego posiadają. Większość z tych facetów kończy w separacji, ponieważ tak naprawdę trafiają z deszczu pod rynnę. Romanse nie są najlepszą ucieczką od nieudanych małżeństw, a jedynie pogarszają sytuację. Jeśli jesteś w trakcie romansu, terapeuta poleciłby ci, byś - przynajmniej tymczasowo - zrezygnował ze związku na boku zamiast z małżeństwa i zastanowił się, co jeszcze jesteś w stanie zrobić, aby ratować stary układ. Dopiero wtedy, jeśli uznasz, że małżeństwa nie da się już ocalić, lepiej będzie je zakończyć, niż kontynuować podwójne życie. Zapamiętaj, że namiętny romans jest czymś kompletnie innym, niż miłość i długotrwały, poważny związek. Nie odwiedzisz jej dziadków, nie będziesz wspólnie z nią wypełniał zeznania podatkowego, nie wychowasz z nią swoich dzieci. Romans i małżeństwo to dwa inne światy i nie dowiesz się, co oznacza życie w małżeństwie z daną kobietą dopóki się z nią nie ożenisz. Konsekwencje zdrady dla twoich dzieci Nie spodziewaj się, że twoje dzieci nigdy nie dowiedzą się o twoim romansie. Prędzej, czy później, bez niczyjej pomocy same się zorientują, a ciebie dopadną konsekwencje zdrady. Kiedy twoje dzieciaki będą wystarczająco dorosłe, aby zrozumieć, że zostawiłeś ich matkę, będą czuły, że zdradziłeś nie tylko ją, ale także je. To poczucie jest wyjątkowo silne wśród dziewcząt. Jedna z moich córek, która dopiero co wchodziła w dorosłe życie, pewnego dnia oświadczyła, że gdyby odkryła, iż miałem romans za plecami jej matki, nigdy by mi nie wybaczyła. Na pytanie, dlaczego przeszło jej to przez myśl oraz czy powiedziała to samo matce, odrzekła "Wiem, że mama zrobiłaby to samo!". Po prostu bycie facetem stawia cię na z góry przegranej pozycji wśród twoich córek, przypuszczalnie dlatego, że nieraz ich chłopacy zachowywali się wobec nich jak dupki. Okoliczności łagodzące, takie, jak nieistniejące życie seksualne z żoną, na pewno nie zostaną zaakceptowane przez twoje dzieci. Co więcej - jeśli ty i twoja nowa miłość zechcecie zamieszkać razem, twoje dzieciaki niemal na pewno jej nie zaakceptują i wystawią wasz związek na prawdziwie ciężkie próby, sprowokujesz bezsensowne wybory i niekończące się dylematy. Doprawdy – nieciekawe to perspektywy. Dlatego dobrze się zastanów, zanim zdecydujesz, że zmieniasz model żony na nowszy. Aleksander Sienkiewicz Wejdź na FORUM! ❯ Związek z żonatym mężczyzną nie znajduje akceptacji ze strony otoczenia, a kobiety, które zostają kochankami często są postrzegane jako femme fatale. Czasem płacą też dużą cenę za romans. - W duchu czułam, że powinnam to wtedy skończyć, ale każdy, kto się kiedyś zakochał, wie jakie to trudne - powiedziała Sandra, która kilka lat temu związała się z żonatym mężczyzną. Naszą rozmówczynią była też zdradzana żona. Co czuła, gdy dowiedziała się o niewierności męża? Co czuje zdradzana żona? "Strasznie to odchorowałam"Kiedy wybucha uczucie i zakochani zaczynają snuć plany na przyszłość, nikt nie przypuszcza, że kiedyś w związku pojawi się ktoś trzeci. W końcu wierność i zaufanie to fundamenty udanej relacji, więc mało kto zakłada, że zostanie zdradzony. Czasem potrzeba wielu lat, żeby dojrzeć do decyzji o rozstaniu i rozpoczęciu nowego etapu. Swoją historię opowiedziała nam Kasia, która dopiero po kilkunastu latach zdecydowała się na rozwód z niewiernym mężem. - Jestem już 5 lat po rozwodzie. Nie wiem, ile razy mąż był mi niewierny, bo trudno komuś takiemu wierzyć na słowo. Ja wiem o 3 kochankach w ciągu prawie 14 lat małżeństwa. Dzisiaj już mówię o tym spokojnie, bo minęło dużo czasu, ale przypłaciłam to wszystko depresją, nerwicą, bezsennością. U nas w domu mąż pracował, a ja zajmowałam się domem i dzieckiem. O pierwszej zdradzie dowiedziałam się jeszcze przed ślubem, ale byłam wtedy młoda i naiwnie uwierzyłam, że to był tylko jeden raz. Drugi raz był kilka lat po ślubie, ale dowiedziałam się o nim, jak już złożyłam papiery rozwodowe. Dopiero wtedy powiedziała mi o tym nasza znajoma. W moim przypadku okazało się, że to prawda co mówią, że żona dowiaduje się o zdradach na końcu. Trzeci raz był już ostatnim, bo powiedziałam w końcu dość. Jak już ktoś był zdradzany, to łatwo mu poznać, że coś się znowu złego dzieje. Widziałam, jak chowa telefon, wychodzi wcześniej do pracy i późno wraca. On się zapierał, że nie ma kochanki, ale jak znalazłam rachunek ze sklepu z biżuterią, to już miałam pewność – powiedziała Kasia. Choć decyzja o rozwodzie była przemyślana to rozstanie z niewiernym mężem odbiło się na jej zdrowiu. - Najpierw strasznie to odchorowałam, byłam na lekach uspokajających, ale w końcu sobie pomyślałam, że koniec z tym. Córka się za niego wstydziła, bo ludzie plotkowali o tym. I widziałam jak ją dużo to kosztowało, miała 12 lat i wchodziła w trudny wiek. I jak powiedziała mi, że wolałaby, żebyśmy się rozwiedli, to postanowiłam, że muszę dać sobie radę sama. Nie chciałam, żeby moje dziecko wyniosło z domu taki wzorzec. Nie chciałam rozwodu z orzeczeniem o winie, bo wiedziałam, że to się będzie ciągnęło latami. Wywalczyłam dobre alimenty dla córki i dzięki pomocy mojej siostry poszłam do pracy. Jego kochanki nie poznałam oficjalnie i udało mi się na prośbę córki wynegocjować, żeby na spotkania mój były mąż przychodził sam. Ale wiem jak ona się nazywa i jak wygląda. Jest sporo młodsza ode mnie. Staram się do tego nie wracać i nie użalać się nad sobą. Od rozwodu jestem sama, ale lepiej się czuje teraz niż w małżeństwie, bo wtedy byłam bardziej samotna. Teraz mam na wszystko czas i jestem szczęśliwa, a już na pewno szczęśliwsza i spokojniejsza niż przed rozwodem – powiedziała czuje kochanka? "Panicznie bałam się, że się wyda"Powodów dla których kobiety wiążą się z żonatymi mężczyznami jest co najmniej kilka. Dla jednych takie rozwiązanie wydaje się być komfortowe – romans oznacza brak zobowiązań, które na niektórych działają jak straszak. Bywa również, że kochanki, podobnie jak żony, żyją w kłamstwie i same nie mają pojęcia, że ukochany prowadzi podwójne życie. Początkowo, w takiej sytuacji była Sandra, która opowiedziała nam o swoim Rzeczywiście związałam się kiedyś z żonatym mężczyzną. To jest dosyć trudne doświadczenie dla mnie i długo nie umiałam o tym rozmawiać. Mojego partnera poznałam na wyjeździe służbowym, pracowaliśmy w tej samej firmie, ale nie mieliśmy ze sobą za wiele styczności, więc wcześniej znaliśmy się głównie z widzenia. Wydawał mi się bardzo zadufany w sobie i jakoś nawet nie miałam ochoty go bliżej poznawać. Ale w nowym miejscu, z dala od firmy jakoś szybciej złapaliśmy kontakt. Drugiego dnia wieczorem całą grupą poszliśmy na miasto. Właściwie cały wieczór rozmawiałam głównie z nim i muszę powiedzieć, że byłam nim oczarowana. Był 8 lat starszy ode mnie i miał dobre stanowisko, a ja dopiero zaczynałam pracę i imponowało mi, jak dużo już osiągnął. Poza tym tak jak ja bardzo lubił podróżować i cały wyjazd opowiadał mi o miejscach gdzie był. Ja pochodzę z małego miasta i nigdy nie poznałam nikogo nie nosił obrączki i nie opowiadał o rodzinie, a ja szczerze mówiąc nie wpadłam na to, żeby o to zapytać. Myślałam, że skoro jest mną zainteresowany, to znaczy, że jest wolny. Po powrocie znalazł mnie na Facebooku i zaczął pisać. Przez pierwsze tygodnie to była zwykła znajomość, to znaczy ja byłam nim oczarowana, ale do niczego między nami nie doszło. Zanim zaprosił mnie na pierwszą randkę minął chyba miesiąc. Wtedy mi się to podobało, że poznajemy się powoli i on na nic nie naciska, nie próbuje przyśpieszyć. Właściwie od pierwszej randki byliśmy już parą. Spotykaliśmy się 2-3 razy w tygodniu, nie licząc pracy, chociaż akurat tam nie spędzaliśmy razem czasu. W pracy powiedziałam o nas tylko jednej koleżance. On też jakoś nie obnosił się, że jesteśmy parą, chociaż wiedział o nas jego kolega z działu – powiedziała Sandra. O tym, że jej partner ma żonę, Sandra dowiedziała się przez przypadek. Jednak mimo to postanowiła dać mu szansę. - W ogóle nie podejrzewałam, że coś może być nie tak, nawet jak gdzieś wyjeżdżał, to nie miałam żadnych myśli, że mnie okłamuje. Ale kiedyś jego koleżanka z działu, opowiadając jakoś historię, wtrąciła anegdotę o jego ślubie. W pierwszej chwili pomyślałam, że jest rozwiedziony, więc nie chciałam robić afery. Ale jak zobaczyłam jego minę, to już wiedziałam, że nie. Powiedziałam mu, że nawet nie chcę słyszeć o tym, że z żoną mu się nie układa, że nic ich nie łączy, bo i tak mu nie uwierzę. Oczywiście chciałam z nim zerwać, ale nie wiem, dlaczego nie zrobiłam tego. Może za to, że zamiast się tłumaczyć i kłamać powiedział wprost, że ma żonę i czuje się z tym fatalnie, ale zakochał się. Mówił, że bał się mi powiedzieć, bo wiedział, że nie będę chciała z nim być. W duchu czułam, że powinnam to wtedy skończyć, bo jak zaufać komuś, kto nie powiedział mi, że ma żonę? Ale każdy, kto się kiedyś zakochał, wie jakie to trudne. Dałam mu czas – pół roku, żeby to skończył, bo inaczej z nami koniec. I z tego pół roku zrobiły się dwa lata. Czułam się okropnie z tym, że jestem czyjąś kochanką i chociaż prawie nikt o tym nie wiedział, to panicznie się bałam, że to się wyda. Poza tym dochodziły takie proste, techniczne sprawy jak wesela czy święta. Wiedziałam, że on nie będzie mógł ze mną iść, a ja musiałam ciągle kłamać dlaczego znowu jestem sama – kontynuowała swoją opowieść Sandra. W końcu po latach czekania, postawiła ukochanemu Historia skończyła się tak, że moja siostra zaszła w ciążę, urodziła synka i cała rodzina, łącznie ze mną oszalała na jego punkcie. I wtedy pomyślałam, że też chcę być już mamą i mieć normalny dom. I powiedziałam mu o tym, że chcę mieć z nim dziecko, ale nie za jakiś czas czy rok, dwa tylko teraz. I jak mi powiedział, że nie jest gotowy, to już wiedziałam, że on się nie rozwiedzie. Nie chcę powiedzieć, że nigdy mnie nie kochał, ale to typ człowieka, który woli tkwić w starym układzie. Tego samego dnia, co z nim zerwałam złożyłam wymówienie w pracy. Przez pierwsze tygodnie dzwonił do mnie, pisał, chciał się spotkać, ale ja już nie chciałam tego dłużej ciągnąć. Przez rok byłam sama i nie umiałam sobie z tym poradzić, że tkwiłam w czymś takim. Im więcej mijało czasu, tym gorzej się z tym wszystkim czułam, przytłoczyło mnie to. Bałam się, że kiedyś mój następny partner się o tym dowie i mnie skreśli, albo, że karma wróci i kiedyś to ja będę zdradzana. Poszłam na terapię, żeby sobie z tym poradzić i lepiej zrozumieć siebie. Chociaż wiem, że czasami ludzie się rozstają dla tej drugiej i są szczęśliwi, ale myślę, że większość osób się oszukuje. Nie mamy kontaktu, ale z tego co wiem, nadal jest z żoną. Jestem przekonana, że ona nic nie wie, że była zdradzana – powiedziała. Trudno jednoznacznie stwierdzić, co sprawia, że kobiety decydują się na romans z żonatym mężczyzną. Być może naiwnie wierzą, że ukochany zmieni dla nich całe swoje życie, albo kierują się sercem, nie dopuszczając głosu rozsądku. Jednak zarówno kochanki, jak i zdradzane żony prócz miłości do jednego mężczyzny, często łączy coś jeszcze - nadzieja, że w jego sercu jest się tą "pierwszą". Zobacz także:Zobacz wideo: Zdrada w wielkim mieścieZdrada w wielkim mieścieŹródło: Dzień Dobry TVNAutor:Martyna TrębaczŹródło zdjęcia głównego: ShaneKato/GettyImages Odpowiedzi blocked odpowiedział(a) o 21:59 "bo tak wypada skoro są dzieci " Nie ma to jak okłamywać niewinną niczemu kobietę, matkę, swoją żonę by spotykać się z małolatą. P*zda i tchórz. Wątpię by chciał rodzinę zostawić, raczej to tobie nawciskał kitów. Na młodej piczy, stary ch*ja wypróbuje, dzieciaka zmaluje i poooszybuje. Zakończyć. Możesz zepsuć sobie i mu życie. On ma rodzinę, a ty powinnaś szukać kogoś w swoim wieku. Piszesz, że zaangażował się bardziej. Jeśli nie jesteś pewna czy chcesz z nim być, nie wolno Ci rozbijać rodziny. Niezależnie od tego co jest lub czego nie ma między nim a jego żoną, wciąż są dzieci. Jeśli jesteś dorosłą kobietą i wiesz co robić, porozmawiaj z nim i podejmijcie decyzję razem. Jeśli postanowicie się związać, a on deklaruje, że weźmie rozwód, drugiej strony, skoro jest sporo starszy, jesteś pewna, że to nie jest chwilowa fascynacja? Ślub to nie tylko podpisanie papierka, ale też przysięga przed Bogiem. Może warto dać mu szansę na naprawienie małżeństwa, aby dzieci dorastały w pełnej rodzinie, a sobie znaleźć kogoś w swoim wieku? Wiesz, to tylko spekulacje, Ty musisz się nad tym zastanowić. Po prostu może się kiedyś zdarzyć, że znudzi Cię stary piernik i będziesz chciała od życia czegoś więcej. Mam nadzieję, że dokonasz słusznego (dobrego dla siebie i jego) wyboru. ..I potem znów zakocha się w kimś innym... Żonaty facet zawsze tak mówi. A jak żona się dowie to zrywa z kochanką :D Jak mu tak zależy to niech najpierw zakończy poprzedni związek nim wpakuje się w nowy. Skoro zdradza swoją żonę, to Ciebie też w przyszłości może zdradzić... jeśli w ogóle jesteś jego jedyną kochanką, bo po takim można się wiele spodziewać. Ja czułabym się paskudnie będąc "tą drugą". Uważam, że też będzieci tego oboje żałować. Ale zrobisz jak uważasz. ScreaMyy odpowiedział(a) o 21:57 to ma w końcu 2 dzieci czy 3 a Ty mie masz tyle samo lat, co jego dzieci? Zniszczysz życie, jego rodzinie i sobie przy okazji. myslisz, ze skoro jest w stanie zostawic 2 dzieci i zone dla 16 latki to i z toba bedzie do konca zycia? xDDDDDDDDDDDDDDDD blocked odpowiedział(a) o 02:12 Najpierw może zobacz, czy rzeczywiście zostawi tę rodzinę, czy to takie pitu-pitu. AkuratNie pożadaj kogoś blizniego rób tego Uważasz, że ktoś się myli? lub Witam wszystkich po krotce opowiedziec wam swoja jestem juz od 2 lat rozwodka,po nieudanym 14 letnim faceta w lipcu br na samym poczatku,pytalam czy jest zonaty,dzieciety itd..powiedzial,ze ma zone,ale juz od ok 5 lat nic ich nie laczy ,oprocz tego,ze sa na papierku malzenstwem,nie sypiaja juz od ponad roku,on jej nie kocha a poznanie mnie ,przyspieszy decyzje o rozwodzie z dwoch tyg znajomosci wyjechalismy razem w gory,bylo dosc powrocie,on pojechal do domu ja ok tydzien urwal sie miedzy nami kontakt,nie odpisywal,nie dzwonilzero sie zaniepokoilam,ale czekalam na tyg napisal,ze nie mogl sie odzywac,bo mial problemy,ale o nich nie w sms pisal,ze mnie kocha,ze chce byc ze mna na zawsze,ze jestem jego miloscia itd..zgodzilam,sie aby ze mna sie,przyjechal z mala torba rzeczy ze mna 2 ty,pod pretekstem odebrania z domu poczty,pojechal do domu i znowu zniknal na 3 ty prawie bez mi sms,ze nie wie czy jest gotowy odejsc od zony,ze musi to przemyslec,ze sam nie wie co ma mu czas na zastanowienie tym czasie potrzebowalam pilnie sporej gotowki,powiedzialam jemu o tym,mialam sytuacje slowa,pozyczyl mi duza mowil,ze mnie kocha,ze wezmie rozwod,ze on mnie tylko razem przywiozl wiecej ubran ze 2 tyg sprowokowal klutnie,wzial ubrania i znowu pojechal do domu ,do razem napisalam jemu,ze nie ma wiecej powrotu do mnie,ja nie chce takiego,zycia,kazalam sie jemu okreslic,czy chce byc ze mna czy z mi,ze chce byc ze mna,ale nie jest gotowy na rozwod,zony nie kocha,ale jest mu ciezko podjac definitywnie jaka po kilku dniach przyjechal,klekal,blagal,ze jest glupi,ze mogl mnie stracic,ze wiecej nie zrobi tak,bedzie tylko ze mna,ze juz mnie nie znowu 2 tyg i znowu pojechal i nie wrocil,napisal mi tylko sms przepraszam,zawsze bedziesz w moim odpisalam jego zona zadzwonila do mnie,nawyzywala mnie,ze rozbijam jej malzenstwo,ze on ja kocha,ze w domu kleka przed nia i prosi ja o wybaczenie a ze mna mial tylko mi czy to jest normalne?nie wiem o co temu czlowiekowi ja mam z tym zrobic?dodam,ze zalezy mi na nim,mialam jakies plany wobez niego,po tym co mi naobiecywal .Prosze o wasze opinie,pozdrawiam xxxxxxxxxxxx Strona 1 z 12 1 2 3 4 > >> gupia dnia listopada 01 2013 12:23:28 Bo rozbijasz małżeństwo Eda69 dnia listopada 01 2013 13:03:38 ,ze w domu kleka przed nia i prosi ja o wybaczenie czy takie zachowanie nie jest Ci znajome? Po telefonie zony nic nie dało Ci do my¶lenia?Czy jego żona dzwoniłaby do Ciebie jakby jej na nim nie zależało i nic by ich nie ł±czyło? Na co Ty liczysz kobieto? On testuje Wasz± cierpliwo¶ć, która z Was będzie bardziej wyrozumiała ta wygra życie z tym "wspaniałym" facetem. Nie brnij w to, bo weszła¶ w kolejny chory zwi±zek, raczej znajomo¶ć, bo zwi±zkiem tego nie można nazwać. Ty może masz jakies plany z nim zwi±zane, ale czy on ma takie plany wobec Ciebie? Pamiętaj o jednym, że na czyim¶ nieszczę¶ciu nie zbudujesz szczę¶cia...Uciekaj jak najdalej, bo znowu stracisz kolejne lata swojego życia. Deleted_User dnia listopada 01 2013 13:06:23 berta zapytam Cię bardzo chamsko (najwyżej się na mnie obrazisz, ale je¶li faktycznie chcesz uwolnic się z tego dziadostwa, to może te słowa jako¶ na Ciebie podziałaj± i pójdziesz we wła¶ciwym kierunku). Tak więc pytam się Ciebie- czy zamieniła¶ się z kici± na rozum? przeczytaj swoj± opowie¶ć jeszcze raz i pomy¶l logicznie- jak Ty oceniłaby¶ tego typu sytuację patrz±c z boku, bez żadnych emocji. Jaki¶ żonaty chłop zwodzi Ciebie i zwodzi żonę. Z życia dwóch udręczonych kobiet zrobił sobie szopkę. Czy Ty uważasz, że taki człowiek nadaje się do normalnego życia, do zbudowania fajnego zwi±zku? Wlazła¶ w życie jakiej¶ kobiety- nigdy nie zastanawiała¶ się nad tym, co czułaby¶ będ±c na jej miejscu? Nic nie napisała¶ o tym czy s± tam dzieci(zakładam, że s±), czy ten aspekt jest dla Ciebie na tyle niewygodny, że nawet zdania o tym nie napisała¶? Czy ta kobieta zrobiła Ci jaka¶ krzywdę, dlaczego krzywdzisz dzieci? Czy zostawił Cię wcze¶niej m±ż dla jakiej¶ boczniaczki, że teraz m¶cisz się za swoje krzywdy na innej kobiecie? Kogo Ty chcesz sobie wzi±ć? Naprawdę chciałabys zwi±zać się z facetem, który dla Ciebie zostawia swoj± rodzinę? Miałaby¶ zaufanie i szacunek do kogo¶ takiego? Naopowiadał Ci bzdur, otumanił, dał Ci do pow±chania zgnił± marchewkę, a Ty taka jeste¶ zdesperowana, tak bardzo potrzebujesz chłopa, że na tej zgniliĽnie jedziesz już dwa lata? On pojawia się i znika, robi Ci kaszanę z mózgu, a Ty łykasz te ¶ciemy i łykasz bez końca. Czy uważasz, że będziesz żyła sto lat i że masz czas na tego typu historie? Ile jeszcze czasu po¶więcisz temu chłystkowi? Niech on wróci do żony, niech nie wróci, niech pojedzie sobie na Majorkę, niech on zrobi, co chce i co uzna za stosowne i dla niego najlepsze- Ty nie zajmuj się jego sprawami, bo masz swoje kłopoty i zmartwienia. Dlaczego Ty stawiasz mu jakies warunki? To Ty nie wiesz o tym, że jak masz do czynienia z porz±dnym mężczyzn±, to sprawy tak się układaj± z takim człowiekiem, że Ty żadnych warunków nikomu nie musisz stawiać/ Ty jeste¶ woln± osob±- znajdĽ więc sobie mężczyznę, który też będzie miał jasn± i klarown± sytuację osobist±- po co Ci kłopoty kobieto? Nie bierz sobie na swoje sumienie cierpienia innej, bo przyjdie taki czas, że dostaniesz od tego chlopa dokładnie to samo w prezencie. Uważasz że on Ciebie nie zdradzi? Przecież on robi z Ciebie łacha cały czas odk±d się spotykacie. Sypia przecież z żon±, klęczy przed ni±- to samo robi z Tob±. Uważasz, żę ona cię okłamuje? Że klęka tylko przed Tob±, a jej nie chce? To dlaczego( skoro tak jest) Ty do tej pory jeste¶ w takiej sytuacji? Kobieto podejdĽ do ¶ciany i porz±dnie walnij się w łeb, opanuj się i sprzedaj kopa temu cwaniaczkowi. Zenla dnia listopada 01 2013 13:22:31 A moim zdaniem, zachowała¶ się już bardzo w porz±dku na samym pocz±tku bo chciała¶ ustalić w jakiej on jest relacji z żon± itd. Nie twoja wina że kłamał. I to on ponosi odpowiedzialno¶ć za t± chor± sytuację. A Ty moja droga faktycznie daj mu spokój bo facet jest tak pogubiony i niezdecydowany że nic z tego i tak nie będzie. I spokojnie trafił się ten będ± jeszcze inni, pamiętaj że lepiej być samemu niż z byle kim. berta1 dnia listopada 01 2013 16:28:22 Waka,w wiekszosci przyznaje Ci racje w tym co jak napisala Zenia,ja od samego poczatku,chcialam wiedziec jakie sa relacje miedzy nim a jej nie kocha,nie sypia z jestem z nim dwa lata tylko od lipca br a dwa lata jestem po ,ze nikt nigdy na cudzym nieszczesciu ,nie zbudowal wlasnego szczescia i w tym momencie chialabym,aby sie do mnie juz wiecej nie odezwal,czas goi teraz jest w domu,ale co 2-3 dni daje o sobie znac .Pisze mi sms,ze mnie kocha,ze chce byc ze mnie serce mieknie i znowu bym go przyjela z otwartymi macie racje,musze postawic sprawe za wasze opinie Deleted_User dnia listopada 01 2013 17:48:06 berta fakt- napisała¶, że dwa lata po rozwodzie, teraz doczytałam. Trwa to więc od lipca tego roku, więc gdyby¶ była z wolnym facetem, to byłby to dla Was najcudowniejszy czas, zamiast tego Ty siedzisz w domu sama i czekasz na jakie¶ smsy. Daj sobie spokój z tym człowiekiem i nie wchodĽ w drogę innej kobiecie. to do niczego nie jest Ci potrzebne. Obojętne jakie s± ich wzajemne relacje, i jaki przechodz± kryzys, i jak długo trwa ta ich przepychanka- to nie jest Twój problem, tylko tego małżeństwa, nie pchaj się w to. Trzecia osoba w zwi±zku na pewno nie pomoże poradzić sobie z małżeńskim kryzysem, niech tamta kobieta sama załatwi sobie sprawę między ni±, a swoim mężem- Ty nie jeste¶ tam potrzebna. Zapamiętaj- facet, który jest w jakim¶ zwi±zku, amimo to zawraca głowę i wiesz co jeszcze innej kobiecie jest nic niewarty, bez względu na to co by nie wygadywał i jak fajnie by nie wygl±dał. Nie szargaj sobie dla kogo¶ takiego swojego dobrego imienia, bo za jaki¶ czas poznasz porz±dnego i konkretnego mężczyznę i co mu wtedy powiesz? Przyznasz się, że sypiałas z żonatym? Ja bym się nie przyznała, bo to żaden powód do dumy nie jest, szczególnie dla kobiety. Napisz mu wprost, że nie życzysz sobie, by do Ciebie wypisywał i nastawa się psychicznie na to, że on tak szybko nie zrezygnuje, dalej będzie Cię kołował i zwodził. A sk±d wiesz ile on tych kochanek miał do tej pory na boku? Skoro potrafił tak na zawołanie pokłócić się z tob±, żeby znaleĽć pretekst do wyprowadzenia się od Ciebie, to znaczy, że on wprawny w tym fachu zwodzenia. Dla mnie to zwykły łajdus jest i tyle. Nie pakuj się w to- za kilka miesięcy będziesz bezwoln± kukł± w jego rękach. Powodzenia. Dasz sobie z nim radę, tak± mam przynajmniej nadzieję. Marcelinka dnia listopada 01 2013 22:06:33 Waka,ostatnimi czasy zaczynasz walic schematami,nawet nie doczytujesz postow,w jakims konkursie bierzesz udzial? Deleted_User dnia listopada 01 2013 22:11:18 Marcelinko zamiast krytykować , zrób dobry uczynek i doradĽ co¶ bercie1. Pozdrawiam Deleted_User dnia listopada 01 2013 22:55:37 Proszę,nie obraż się,ale wygl±dasz dla mnie na kobietę zdesperowan±.To,że jeste¶ dwa lata po rozwodzie,to dla jednych długo,a dla drugich w tym czasie zrobiła¶ dla siebie,jak się zmieniła¶,jakie masz priorytety i zasady,którymi kierujesz się w piszesz,z jakiego powodu był Twój rozwód,ale prawdopodobnie nie przerobiła¶ i nie wyci±gnęła¶ wniosków,po poprzednim zwi± może dla Ciebie jest to facet,który ma zapełnić niestety nie tędy Twoje plany raczej powinny tyczyć się Twojego życia,rozwoju kariery zawodowej,różnych form hobby,czyli jednym słowem skupić się na powinni¶my zapełnić tę pustkę,a nie szukać kogo¶,kto ma to wszystkim pomy¶l,co mogłaby¶ zrobić dla siebie,żeby czuć się sama ze sob± chodzi o ten trójk±cik,w którym tkwisz na własn± pro¶bę,to moj± rad± jest ucięcie wszelkich kontaktów,zmiana numeru telefonu,nie czytanie żadnej korespondencji od niego i nie kręcenie filmów,co mogłoby być,a nie marzeniami,a rzeczywisto¶ć wygl±da tak,że wiedz±c już,że nie masz szans na ułożenie sobie z nim życia(bo facet felerny,oszust i manipulant),to zamiast pu¶cić go wolno i ewentualnie poszukać wolnego mężczyzny to kręcisz filmy,jak by to Wam cudownie było on po prostu trafił na osobę podatn± na manipulacje,czyli go,że jak się nie odczepi,to wszystkie sms-y pokażesz to Ty masz zerwać kontakt,bo Ty tak chcesz,rozumiesz?My¶lę,że jeste¶ twarda babka i z takim upierdliwym bubkiem sobie ostatnia rzecz,nie słowa,lecz czyny ¶wiadcz± o prawdziwych intencjach jak to się ma do niego,to już sama zależy na kobiecie,to podejmuje konkretne działania w kierunku unormowania swojej tu widzisz miło¶ć z jego strony i zaangażowanie,aby stworzyć z Tob± zwi±zek???To s± tylko puste słowa,bez pokrycia w powodzenia w walce o siebie. tofik dnia listopada 01 2013 23:11:58 berta1 proszę daj sobie spokój z takim człowiekiem, zapomnij o nim on nie zasługuje na żadne uczucia - chyba ze na nienawi¶ć . Strona 1 z 12 1 2 3 4 > >> Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze. Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny. Brak ocen. Logowanie Nie jeste¶ jeszcze naszym Użytkownikiem?Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować. Zapomniane hasło?Wy¶lemy nowe, kliknij TUTAJ.

jak długo trwa romans z żonatym